Od 17 lipca 2008 Mikołaj raczkuje. Zaczął na Zalesiu…
Jest to powód do dumy, bo oznacza że dziecko jest jak najbardziej zdrowe i prawidłowo się rozwija… No ale…
Pytam się znajomych mam czy to ja jestem tak niezorganizowana czy faktycznie jak Niuńki raczkują nic się nie da zrobić. Otóż podobno jest już pozamiatane.
Myślałam że jak na kreskówkach pokazują że dzieci raczkują to żart. To jednak nie żart tylko rzeczywistość. Nie wyobrazałam sobie że moje dziecko prędkością dorówna kotu zwłaszcza jak go goni. Kot ma jednak lepszą przyczepność a Dzidziulowi łapy się rozłażą i dziś centralnie na czole gości siniak.
Rozpracowane w domu mam:
- otwierania szuflad
- otwierania szafek
- zrobione zostały w niektórych szafkach porządki
- dziecko zatrzaskuje mi drzwi przed nosem
….no i koniec pisania…Niunio wstał..
jak mi się uda napiszę co przede mną czyli wczorajsze wyczyny 3-letniej córki moich znajomych…

